Opinie o laptopach marki Asus

Szanowni użytkownicy, jeśli szukacie opinii o laptopach / notebookach firmy Asus to dobrze trafiliście. Zachęcam do dodawania własnych opinii o laptopach tej marki.

Moja opinia, od której wszystko się zaczęło:

Po 3 tygodniach standardowego użytkowania laptopa Asus n76vz wypadł 1 klawisz. Uznałem to za incydent i naprawiłem klawisz metodą chałupniczą. Nie działa on już tak jak reszta, ale przynajmniej nie wyskakuje z zaczepu. Gdy wyskoczył 2 i 3 klawisz, stwierdziłem, że to dla mnie zbyt wiele i oddałem laptopa marki Asus do serwisu. Ku mojemu zdziwieniu serwis odrzucił naprawę na gwarancji, twierdząc, że uszkodzenie mechaniczne powstało z mojej winy. Koszt naprawy 586 PLN. Laptopa Asus kupiłem na fakturę, także droga postępowania u rzecznika konsumentów jest zamknięta. Osobista rada, dwa razy przemyślcie zakup laptopa Asus, bo podobna historia może dotyczyć również i Was.

Pozostałe opinie innych użytkowników poniżej, wszystkie dostępna na stronie Facebook Fan Page Asusa pod adresem https://www.facebook.com/ASUS.Polska/posts/10151025065529332?notif_t=feed_comment


mój szwagier kupił asusa, który kosztował go sporą kwotę, ja natomiast acer. Jego matryca wysiadła po roku użytkowania:) mój acer umarł niedawno, choć da się czasem odpalić za 50tym razem ;D, ale po prawie 7 latach ( jeżdżenia po świecie, spadania na podłogę itd ). Mój wówczas kosztował 3.500tyś zł. Obecnie posiadam Dell, nie narzekam. Co prawda na acera również słyszałam żale, ale stosunkowo asus bije wszystkie na głowę. Również odradzam.


Matryca mi padła po gwarancji więc luss ale moja żona ma asus eee i ladowarka raz działa raz nie teraz posiadam asusa n55s za którego zapłaciłem 1000 e i jestem rozczarowany po zakupie okazało się że wejście pod subofer jest zwalone hehe będę musiał zareklamować lecz poczekwm jeszcze na jakieś wady myślę że marka zajebiscie się wypromowala ale teraz to ………. Pozdrawiam


Firmie, która wydaje tysiące złotych na reklamę powinno zależeć na pozytywnym wizerunku, nawet jeśli wiązałoby się to z wymianą uszkodzonego elementu na koszt tej firmy. A tu widać podejście typowe dla wielu firm: kupiłeś, zapłaciłeś to spadaj. Jakoś Acer nie ma problemu z serwisowaniem sprzętu i wysyłaniem go na naprawę kurierem do Czech, a SONY do Niemiec. Wstyd. Swoją drogą to kilka lat temu kupowałem laptopa ASUS dla firmy i do niego dołączona była gwarancja międzynarodowa. Ciekawe, czy w serwisie ASUS w innym kraju w taki sam sposób podeszliby do naprawy jak serwis ASUS Polska. Obsługa posprzedażowa to jest coś, co powinno świadczyć o klasie firmy, szczególnie obsługa sprzętu na gwarancji.


Taniej by ich wyniosła naprawa niż to ile teraz stracą poprzez całe zamieszanie.


Moja koleżanka miała też ciekawy problem ze swoim laptopem. Przestał jej działać dźwięk i okazało się, że w środku odlutował się jakiś kabelek… Znaczy nie sam się odlutował – według serwisu to ona swoim użytkowaniem sprawiła, że się to odlutowało :/ Oczywiście za naprawę musiała zapłacić koło 200,-…


Kurcze wlasnie kupilem takiego lapa. Zastanawiam sie teraz czy nie oddac przed uplywem 10 dni i nie kupic Lenovo !!!Skoro servis Asusa tylko pisze standardowe teksty olewajac klientow !!!!


Miesiąc temu dokonywałem zakupu nowego sprzętu – pod uwagę brałem m.in ASUS’a z tej serii którego całe szczęście mi odradzono – już wiem czego w przyszłości nie kupować :)


Kilka lat temu kupiłem laptopa Asus F3SV- wówczas chyba jeden z najmocniejszych laptopów na rynku. Zapłaciłem za niego sporą kwotę. Nigdy nie miałem tak źle wykonanego laptopa- miałem wymienianą obudowę przy klawiaturze 3 razy- bo ta notorycznie pękała (sporo się nagimnastykowałem, żeby mi to uznano- później się okazało, że wszystkie F3SV tak pękały), wymieniane zawiasy, odpadł kawałek obudowy przy kamerce, generalnie laptop był wielokrotnie w serwisie. Wcześniej miałem Aristo- nie działo się kompletnie nic. Żona ma już 2giego Acera i od 3 lat nie dzieje się z nim nic, poprzedni też działa do dziś. Ja się już wyleczyłem z Asusa, wszystkim go z całego serca odradzam i odradzać będę.


dzieki za informacje Michale:) zauwazylem to na wykopie. udostepnilem i swoim znajomym zeby nie kupowali sprzetu asusa skoro tak traktuja swoich klientow
jak juz wspomnial ktos wyzej lepiej dla nich byloby uznac usterke, naprawic na ich koszt a nawet wymienic na nowego laptopa (bo kto wie czy po naprawie kolejne sie nie popsuja) i zbudowac sobie w ten sposob dobry wizerunek firmy jak to ma miejsce w innych przypadkach typu logitech itp


Mojemu tacie w czasie 4 lat posiadania Asusa 1. Spalił się dysk 2. spalił się zasilacz. 3. padła matryca Teraz przekonuję go żeby zainwestował albo w Vaio albo w Macbooka, bo dużo używa i lepiej raz zainwestowac raz a porządnie


w 2008 też miałem Asusa…klawisz również wypadł…


Ja byłem (nie)szczęśliwym posiadaczem modelu a6km który kupiłem za ponad 4k, był to wtedy mocny komputer. Tylko co z tego skoro w czasie użytkowania dwa razy był w serwisie (raz wymiana płyty głownej, drugim razem płyta główna, napęd, matryca i ram). Niecały miesiąc po tym jak upłynęła gwarancja matryca znów przestała działać. Próbowałem wymienić kabel płyta-matryca jednak nie to było przyczyną. Laptop do dziś leży w szafie, po dwóch latach lakier pod nadgarstkami się powycierał i straszą plamy, jakość dramat.
Nigdy więcej nie dam się nabrać na produkty tej marki.


Do dziś pamiętam mojego nieszczęsnego Asusa F3SG- serisowany ok 4 razy, dwa razy z tym samym problem.


Na jesień planowałem kupić laptopa, padło na markę ASUS, jednak teraz poszukam czegoś innego, support to jedna z najważniejszych kwestii. Za pośrednictwem wykopu przekonałem się że ASUS który zawiódł ostatnio w kwestii chłodzenia zawodzi także w supporcie.


gratuluje firmie asus strzału w nogę, ze względów chodziażby wizerunkowych takie wątpliwe sytuacje firma rozstrzygać na korzyść klienta, a teraz zapewne więcej firma straci przez osoby, które dzięki tej sytuacji nie kupią asusa… ja osobiście od dłuższego czasu użytkuje asusa i jestem jak do tej pory zadowolony, ale takie sytuacje dają do myślenia i przy następnym zakupie za czas jakiś pewnie wybiore co innego.


To dopiero początek, u mnie zaczęło się od klawiszy potem zaczęły pękać plastiki wokół matrycy :/


Także, odradzam zakup laptopów marki Asus – ja swojego laptopa kupiłem 3 lata temu. Na naprawach gwarancyjnych przez pierwsze dwa lata, kiedy obejmuje gwarancja, był trzy razy. Za każdym razem z inną usterką – pęknięte zawiasy od matrycy (zamykanie/otwieranie laptopa), wymienioną matrycę, zasilacz (laptop przy podpiętym zasilaczu bardzo mocno się nagrzewał i robiła się czarna plama na matrycy).Ale po upływie dwóch lat (czyli upływie gwarancji) nie było lepiej – wymieniałem po raz kolejny zasilacz oraz zawiasy od matrycy (zamykanie/otwieranie laptopa).Oczywiście warto dodać, że laptop funkcję laptopa spełniał przez rok i dwa miesiące – bo tylu wysiadła bateria i trzeba trzymać pod zasilaczem bo trzyma maksymalnie 8-10 minut. Wymiany baterii nie obejmowała gwarancja bo jest tylko 12 miesięcy… w serwisie zaproponowano 2 lub 3 razy wyższą cenę niż oryginalna bateria na Allegro.Dwa pozostałe laptopy marki Asus także odwiedziły serwis na naprawach gwarancyjnych w ciągu ostatnich dwóch lat. Dlatego nie piszcie, że to przypadek bo jeżeli mam trzy laptopy Asus’a i każdy był w serwisie (przeważnie kilka razy) to nie może być to przypadek i wada fabryczna.Teraz planuje zakup nowego laptopa i napewno nie będzie to Asus ;-)


Także nie polecam laptopów tej marki. Dziwnym trafem po roku użytkowania i podstawki chłodzącej temperatura procesora sięgała 80 stopni.


Na miejscu firmy ASUS celowo zapłaciłbym za kampanie informacyjną prezentującą wybitne umiejętności bądź nieostrożność jaką trzeba się posłużyć, aby uszkodzić klawisze. Mam wrażenie że autor na siłę próbuje wyłudzić pieniążki na naprawę – bo wycierał szmatką klawisze – ot nitka zaczepiła i zerwała klawisz, który autor, może nawet w złości próbował wcisnąć całkowicie go wyłamując. Prywatnie nie kupiłbym laptopa firmy ASUS, od wielu lat używam komputerów z serii HP Probook – teraz Elitebook i jestem niezmiernie zadowolony z ich wytrzymałości i wykonania – jedyne co w chwili obecnej posiadam to tablet ASUS (GOOGLE) Nexus 7 który jest wprost cudownie wykonany! Ciemny lud wszystko kupi – a już całkowicie to marudzenie ‚poszkodowanego’ autora.


w którymś momencie swojego życia przekona się na własnej bądź cudzej skórze że prawdziwa jakość sprzętu poznaje się po jakości serwisu. Od kiedy używam marki DELL problemy się skończyły. Jeśli firma Asus robi buble to naturalnym jest że próbuje migać się od odpowiedzialności za jakość swoich produktow bo inaczej nie wyszlaby na swoje.


Po wnikliwej analizie i według moich standardów z przykrością stwierdzam że nie mogę nabyć Państwa produktu. Straciliście więcej niż naprawa za kilkanaście złotych – bo tyle by was to wyniosło w koszcie. Cena dla klienta jest ze stosowną marżą przecież.


Zajmuje sie reklamacjami w swojej pracy i Asusow mam zatrzesienie ;) Zdecydowanie polecam z tanszej polki brac Acery :) O laptopach Toshiba mam złe zdanie ,tak jak o Asusie. Osobiście używam 6 rok Fujitsu Siemens ,nie zająknął się nigdy ;p


Padaka…Miałem Vaio i żadnego problemu. Łapek ma już ze 3 lata. Mam Della XPS od roku i jest ok, ale szwagier kupił Asusa z rok temu chyba i oddal go do serwisu po tygodniu,bo mu się wyłączał podczas grania w jakieś mało wymagające gry. Miał też przygodę z płytą główną Asusa. Serwis zlewał jak mógł,ale to już ze 3 lata temu chyba. Ja osobiście odradzam Asusa każdemu…


Mi podoba się to podejście takie typowo „polskie”. Klient NA PEWNO sam wyłamał te klawisze, leży to przecież w jego interesie i teraz chce naciągnąć nasz biedny serwis bo do każdej naprawy dodajemy złoty kielich i garść dukatów. Albo klawisze były źle wciskane… paranoja. Ja bym napisał jeszcze do centrali gdzieś w kraju cywilizowanym bo wiem, że ktoś kiedyś miał problem z klawiszem od laptopa innej firmy i serwis w Polsce nie dał rady, a z zagranicy przysłali uszkodzony przycisk ( czy tam inną zaślepkę, w każdym razie pierdoła jakaś). Powodzenia i firmie i p. Michałowi. (ps. to nie nagonka ale naprawdę laptopy tej firmy nie cieszą się jakąś super opinią)


Przez przypadek trafiłem na ta informację na wykopie. A dosłownie wczoraj oglądałem Asusa na wystawie z zamiarem kupna. Byłem zdecydowany na 80% co do tego modelu. Ale chyba jednak będzie Dell. Coś się może popsuć – zrozumiałe. Ale podejście serwisu daje do myślenia. Podobne „wożenie się” z serwisem miałem z HP. Laptop się grzał i wył niemiłosiernie (a używany był do netu/worda). Serwis HP nie dość, że zabierał laptopa na 3-4 tygodnie, to jeszcze próbował wmówić zalanie go. Od tamtej pory zero sprzętu HP….


A taką dobrą marką asus był… :(


Podejscie firmy do tematu pod tytulem „klient popsul” daje do myslenia. Klawisze to nie jest cos co mozna przez przypadek popsuc – to ma dzialac latami ciezkiego walenia paluchami. Ale to mnie jeszcze nie boli az tak – proba wyciagniecia 50…


Szok jak się traktuje klientów tutaj. W Samsungu padł zasilacz, 1 telefon na infolinie Samsunga i kuriera przysłali w poniedziałek w czwartek rano miałem sprzęt w domu. Dodatkowo po pełnym przeglądzie na wypadek innych poblemów.


jutro miałem zamówić Asusa N56VZ, no i szczerze mówiąc już mi się trochę odechciało, ta klawiatura w tym modelu wygląda bardzo podobnie ;-/


Asus niestety jakością to taki chińczyk – tylko podany w ładnym opakowaniu.


A, i jeszcze mała uwaga do serwisu Asus:Acer też kiedyś miał serwis w Polsce. Ale robił takie jazdy klientom jak serwis Asus. Teraz serwis Acera jest w Czechach i wszyscy zadowoleni (prócz serwisu Acer w Polce którego już nie ma).


Ten pierwszy wpis od Asusa, zeby zenic takie gowno w tej sytuacji, o indywidualnym podejsciu do klienta itp, to trzeba miec tupet. Uszy gnija od tej PRowskiej papki, jakas miernota przepisala skrypt z kartki, zamiast zalatwic sprawe w 5 minut kontaktujac sie z klientem na PW i wymienic klawiature warta 20zl.Po prostu zenada w wykonaniu kolejnego polskiego pseudo serwisu. Jak tylko da sie podciagnac usterke pod uszkodzenie z winy klienta, to pozamiatane.Nie spie, bo wyrywam klawisze… No co za tepe ch***


No wspolczuje problemu i moge jedynie napisac, ze dopiero w takich sytuacjach mozna poznac jak bardzo danej firmie zalezy na klientach i dobrej opinii. Kiedy klient wchodzi do sklepu z zamiarem kupna to wiekszosc „producentow” caluje go wtedy po nogach, a w razie potrzeby skorzystania z gwarancji to tylko czesc z nich nie zamyka mu drzwi przed nosem. Swoja droga to zastanawia mnie dlaczego serwis asus’a z gory odrzuca mozliwosc, ze te klawisze trafily do laptopa czesciowo uszkodzone (badz np zostalo zle odlanych kilka sztuk w fazie produkcji) a normalna eksploatacja dokonczyla robote.


Tak swoją drogą rzucę. że w naszym kraju to normalne zachowanie. Sprzedać jest zawsze łatwo, problem nie do przeskoczenia pojawia się w momencie jak trzeba coś naprawić bądź wymienić.


2 klawisze 500 zł…zaczepowe można wymieniać na sztuki, koszt jednego to ok 5 centów.Nawet gdyby je sprowadzać z Chin to wychodzi max 30zł.


Najgorsza jest praktyka typu, że wysyła się do reklamacji laptop , na przyklad z taką klawiaturą , a serwisy wystawiają kosztorys naprawy w przypadku odmowy naprawy gwarancyjnej , jeżeli klient nie zgadza się, to zostaje obciążony kosztami przesyłki i robocizną za ekspertyzę serwisanta,co najczęściej jest kwotą ok. 200 zł ;/


Haha Asus – tak tylko moge skomentowac tego producenta. Kupilem kiedys ich laptopa za grube pieniadze (G2S), i po kilku miesiacach uzytkowania padla karta graficzna, w czasie reklamacji dowiedzialem sie ze to z mojej winy, dlatego ze za duzo go uzywalem (WTF??) wychodzi na to ze produkty tego producenta po zakupie nalezy ładnie postawic na półce pod folia zeby sie nie zakurzyły. Znajomy z pracy w tym samym czasie kupil Dell’a (laptopy byly uzywane do tych samych celow) ktory do dzisiaj dziala. Zenujaca jest ta firma (przepraszam za brak polskich znakow)


Miałem pisać PW do p. Michała, ale po komentarzach jakie znalazłem pod jego postem postanowiłem zabrać głos na tablicy.Mam podobny problem jaki został opisany przez p. Michała, mianowicie wyłamane dwa uchwyty od klawiszy (prawy Altoraz klawisz funkcyjny obok). Byłem w autoryzowanym salonie ASUSa w Krakowie jednak nie mieli (i do tej pory nie mają – zbyt nowy model) uchwytów dla mojego modelu (N53) więc po zapytaniu na facebooku zostałem skierowany na stronę support.asus.com/ gdzie znajduje się serwis gwarancyjny: reakcja podobna, mianowicie usterka mechaniczna, z możliwością płatnej wysyłkowej wymiany uchwytów.Niestety wykorzystuję swojego laptopa do pracy więc taka opcja przy takiej usterce nie wchodzi nawet w grę. Takie usterki powinno się tam załatwiać, a nie na Fan Page’u Asus i potem komentarze jaki to serwis ASUSa zły i niedobry, podobne jest to do krzyczenia na dostawcę pizzy za to, że złe dodatki są na pizzy (tutaj pojawiają się informacje na temat marki, a przyjęcie zgłoszenia jest tylko dobrą wolą pracownika, od tego jest wcześniej wspomniana przeze mnie strona).@Michał, rzeczywisty koszt wymiany dwóch uchwytów jaki mi pracownik serwisu podał (jeśli odpowiedni model klawiatury byłby dostępny) to było coś ponad 20 zł przy założeniu, że sam je sobie zamontuję, bo zależało mi na czasie.


co do serwisów i klawiszy ja miałem taki przypadek że w netbooku samsunga przez przypadek wyłamałem jeden klawisz i w momencie gdy oddałem na gwarancje go ze względu na migającą matryce (wynik normalnego użytkowania po prawie 2 latach) netbook wrócił z wymienioną tasiemką matrycy i o dziwo wstawionym klawiszem mimo że jego nie reklamowałem bo wiedziałem że to był niefortunny przypadek z mojej winy.Ale tutaj widać jak serwis dba o klienta i o wizerunek marki :) Także moim zdaniem gdyby Asusowi zależało na tym samym to by nie było problemu. Tym bardziej że jak widać problem wypadających klawiszy w Asusach nie jest pojedynczy co może wskazywać na wadę fabryczną.


Ja miałem inny problem z ASUS-em. Kupiłem ASUS-a G74SX w marcu 2012 za 5200 zł. Po krótkim czasie użytkowania okazało się, że ekran migota (najbardziej widoczne przy minimalnym podświetleniu matrycy). Zgłosiłem reklamację do ASUS. Komputerzostał wysłany do Koszalina (NMC – PE Polska Sp. z o.o.). Serwis w Koszalinie nie potwierdził usterki. Nagrałem film na którym widać mrugającą matrycę oraz dla porównania dwa inne laptopy ASUS-a, i ponownie złożyłem reklamację. Również i w tym przypadku (mimo nagranego filmu) serwis w Koszalinie nie potwierdził usterki i odesłał bez naprawy. Złożyłem kolejną reklamację do ASUS-a i poprosiłem o zmianę serwisu. Komputer dostarczyłem osobiście do serwisu w Warszawie (RAM Serwis) i pokazałem usterkę. Serwis w Warszawie potwierdził usterkę i przyjął komputer do naprawy. Po około 2 tygodniach komputer wrócił do mnie. Okazało się, że serwis nie naprawił usterki. Ponownie zgłosiłem reklamację (już czwartą) i komputer ponownie pojechał do serwisu w Warszawie. Jednocześnie wysłałem pismo od prawnika z żądaniem wymiany komputera na nowy pozbawiony wady (mrugania ekranu). Ponownie próbowali naprawić – po rozmowie z technikiem z firmy RAM Serwis, dowiedziałem się, że wymieniali różne elementy (płytę główną, matrycę, taśmy itd.). Niestety nie udało się go naprawić. Po kolejnych dwóch tygodniach i telefonach do ASUS-a otrzymałem oficjalną informację, że nie są w stanie naprawić komputer i zaproponowali rozliczenie sprzętu drogą sprzedaży (tzn. rozliczą dystrybutora, ten rozliczy następnego w kolejce, aż dojdą do sprzedawcy a ten zwróci mi gotówkę lub wymieni na inny), koniec końców cała operacja miała trwać około 1,5 miesiąca. Po mojej zgodzie na tego typu rozliczenie przyznali numer noty kredytowej. W całej tej sytuacji dobrze zachował się sprzedawca, bo nie czekając na zwrot pieniędzy od dystrybutora, zwrócił mi całą kwotę.


No cóż, mogę tylko powiedzieć, że współczuję Michał. Ja jednak przebiłam Cię w czasie wysyłki, bo laptopa na drugi dzień musiałam zgłaszać na gwarancję ;) Posypał się dysk, na który teraz moje RMA cierpliwie czeka.1. Jaki to sprzęt, w którym po 2. włączeniu sypie się dysk? Mam nadzieję, że wymieniony posłuży mi długo.2. W karcie gwarancyjnej nie ma ani słowa nt. czasu naprawy, niestety, więc klient nie wie, na czym stoi.I do autora – niech wypadnie jeszcze kilka przycisków, a zapłacisz za nowego lapa mniej, niż za naprawę ;) Przepraszam, ale ponad 500,- to śmieszna cena za takie coś! I w sprzęcie za tą cenę (prawie 5k)


Asus dziady :)


Porażka serwisantów Asus Polska jest niczym w porównaniu z bardzo nieuczciwą i nieprzemyślaną polityką PR.


Nie ma nic gorszego od polityki: „Kopiuj wklej ten ładny tekst, spychologia” „kolejny upierdliwy klient” „winny użyszkodnik” „Sprzętnie psuje się sam” To jest tylko przypadek jednego, bardzo wkurzonego użytkownika, natomiast wyniki wyszukiwania google są zatrważające. Sprzęt asusa pada często, i to dzisiaj normalne, ale brak dobrej obsługi klienta to wasza deska do trumny.Czasem dla dobra firmy trzeba nadłożyć kosztów, bo szczęśliwy klient wróci, nawet jak sprzęt padnie drugi raz. A zły klient, mało że nie wróci to jeszcze złą opinię zasieje. Warto było?


Arogancja serwisu ASUS Polska przekracza granice przyzwoitości. Szanujące się firmy tak nie postępują, a już na pewno nie wymagają od klienta za drobną naprawę tak astronomicznej kwoty!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>